Archiwa tagu: dłuta

Obrazy olejne na otarcie łez

Lustro w stylowej ramie jakie ujrzałam dzisiejszego poranka na pchlim targu zaparło mi dech w piersiach. Stałam dobre kilkanaście minut zachwycając się wyglądem niepowtarzalnej ramy. Miała kolor mahoniowy, a wzory jakie na niej wyrzeźbiono musiały wyjść z pod dłuta wybitnego artysty. Gdy się opamiętałam zauważyłam, że obok mnie z równym zainteresowaniem przygląda się temu przedmiotowi jakiś mężczyzna. „ O nie! Będzie moje! ” – pomyślałam zaczepiając sprzedawczynię o cenę tego cacka. Gdy ją usłyszałam nogi mi się ugięły z wrażenia. Tyle pieniędzy to prawie dwie moje pensje. Co prawda miałam jeszcze trochę oszczędności, jednak te nie były do ruszenia. Szpakowaty Pan stojący obok tylko czekał na moją rezygnację. Z tryumfalnym uśmiechem na ustach wszedł w posiadanie lustra, które chyba od dziś będzie prześladować mnie w snach. Na pocieszenie kupiłam dwa obrazy olejne, które nieopodal prezentował rosły mężczyzna. Lepszy wróbel w garści, niż gołąb na dachu.

Mistrzowie podobrazia cz. 9 – Enrique Grau

Enrique Grau przyszedł na świat dnia 18 grudnia 1920 roku w stołecznym mieście Panamy o tej samej nazwie, zmarl natomiast dnia 1 kwietnia 2004 roku w Bogocie. Był kolumbijskim malarzem i mistrzem dłuta. Obok dwóch innych artystów: Fernando Botero i Alejandro Obregon’a zaliczany do trójki najwybitniejszych artystów-plastyków Kolumbii w dwudziestym wieku. Enrique Grau był samoukiem. Nie brał żadnych lekcji malarstwa, rysunku ani rzeźby i dopiero w dorosłym wieku dokształcał się w szkołach plastycznych w Nowym Jorku i we Włoszech. Płótno malarskie tego artysty ukazywały najczęściej motywy nawiązujące do indiańskich i afrokolumbijskich tradycji, którymi Grau był zafascynowany od młodości. Swoje obrazy olejne i rzeźby wystawiał między innymi w Muzeum Guggenheima w Nowym Jorku i w paryskim Muzeum Sztuki Współczesnej. Miasto Cartagena zostało przez niego obdarowane ponad 1300 prac zarówno swoich, jak i autorstwa innych artystów, których prace miał w swojej kolekcji. Owa kolekcja miała stać się podstawą otwartego w 2004 muzeum.

Mistrzowie podobrazia cz. 10 – El Greco

El Greco, prawdziwe nazwisko Dominikos Theotokopulos. Genialny hiszpański malarz, mistrz dłuta, i architekt pochodzenia greckiego. Zaliczany do najwybitniejszych reprezentantów manieryzmu. Urodzil się dnia 1 października 1541 roku w Fodele na Krecie, zmarł 7 kwietnia 1614 roku w Toledo. Twórczość El Greco określane są ideami kontrreformacji i wizjami hiszpańskich mistyków. Jego obrazy olejne są przepełnione ekstazą, ich kolorystyka jest żywa a forma niezwykle ekpresyjna. Twórczość artysty zdominawa była przez malarstwo regilijne, choć okazjonalnie malował również portrety, z których jeden: Dama w futrze przedstawia jego ukochaną Jeronime de las Cuevas, z którą miał syna Jorge, który także został malarzem. Po śmierci malarza szybko jego podobrazia zostały zapomniane i dopiero z końcem XIX wieku odkryto je na nowo, gdy zaczęto doceniać silny indywidualizm i ekpresyjność, cechującą artystę i jego dzieła. El Greco był inspiracją dla tuzów takich jak Paul Cezanne, Pablo Picasso i Jackson Pollock.

Mistrzowie podobrazia cz. 4 – Julio Gonzalez

Julio González urodził się dnia 21 września 1876 roku w Barcelonie, zmarł 27 marca 1942 w Paryżu. Był wybitnym hiszpańskim malarzem i mistrzem dłuta. Jako środek artystycznego wyrazu wykorzystywał kute i spawane żelazo. Inspirował się kubizmem, rosyjskim konstruktywizmem i surrealizmem. Tworzył abstrakcyjne kompozycje, które składały się z prętów i taśm metalowych. Uczestniczył w wieczorowych kursach rysunku w Barcelonie. Po śmierci ojca w 1896 roku przeniósł się z rodziną do Paryża. Tam artysta nawiązał kontakt z twórcami takimi jak Picasso, Braque, Gargallo czy Brancusi. Głównym zainteresowaniem artysty były wówczas farby olejne i płótno malarskie. W 1908 roku zmarł jego brat, efektem czego artysta przeżył załamanie psychiczne. Przez lata żył w odosobnieniu, utrzymując kontakt tylko z Picassem i Brancusim. Przestał też malować i poświęcił się kowalstwu. W roku 1918 został spawaczem w firmie Renault. Wykorzystując zdobyte w ten sposób umiejętności zaczął tworzyć swoje specyficzne rzeźby tworzone z kutego żelaza.

Sztuka czyli pędzle i dłuta

Dla starożytnych sztuka była słowem bliskoznacznym do słowa rzemiosło. Dlatego też, w ramy sztuki zaliczana była nie tylko rzeźba, malarstwo i literatura, ale także garncarcstwo, krawiectwo czy nawet strategia. Z kolei w ramy sztuki nie mieściła się poezja, a uzasadnione to było faktem, że nie posiada ona jasno określonych reguł, które to reguły są główną wykładnią decydującą o tym co jest sztuką. W naszych czasach sytuacja się zmieniła i sztuke kojarzy się głównie z dwoma dziedzinami: z malarstwem i rzeźbą, symbolami sztuki zaś stały się obrazy, rzeźby, pędzle i dłuta. Wyżej wymienione są dwiema dziedzinami, które każdy zaczepiony przypadkowo przechodzień na ulicy wymieni jednym tchem, gdy go zapytamy jakie są dziedziny sztuki. Zwykle w dalszej kolejności po mniej lub bardziej długiej chwili zastanowienia padają hasła chybione, bądź niepewnym głosem pada słowo muzyka i poezja. Prawda jest taka, że przez piękne obrazy olejne, wystawiane w lokalnych muzeach i galeriach sztuki, możemy na chwilę oderwać się i dać sie pochłonąć pięknu obserwowanego widoku i wczuć się w umysł i serce artysty, który je stworzył.

Pędzle i inne symbole sztuki

Kim jest artysta? Określenie to jest bardzo popularne i często używane w stosunku do różnych osób, w kontekście nie konieczie wykonywanego zawodu, ale danej czynności, lub pewnej specyfiki zachowania, bądź sposobu bycia. Jeśli chodzi o sam definicję tego słowa, oznacza osobę, która tworzy rzeczy materialne lub niematerialne, posiadające cechy, które kwalifikuję je jako dzieło sztuki. W przeciwieństwie do rzemieślników, którzy odtwarzają jedynie na podstawie gotowego projektu, wykorzystując nabyte umiejętności techniczne, artysta jest osobą, która tworzy coś z niczego. W wypadku pierwszego pracuje głównie lewa półkula mózgu, w wypadku drugiego ta przeciwna. To są zasadnicze różnice między tymi dwoma grupami. Dobrym przykładem jest muzyka i kompozytorzy oraz instrumentaliści, którzy odgrywają z nut podyktowane przez dyrygenta/kompozytora dźwięki. Do dzieł sztuki zaliczyć można nie tylko obrazy olejne, ale także doskonale wykonany naszyjnik, czy lustro w stylowej ramie. Zatem nie tylko pędzle i dłuta są symbolami sztuki, ale także narzędzia służące do wyrobu biżuterii.

Obrazy olejne i ich twórcy cz. 53 – Alberto Giacometti

Alberto Giacometti – urodzony 10 października 1901 roku, zmarły 11 stycznia 1966 roku szwajcarski mistrz dłuta i malarz surrealistyczny. Przyszedł na świat w Borgonovo w Szwajcarii. Jego rodzina miala korzeie we Włoszech. W 1922 roku Giacometti wyruszył do Paryża, gdzie uczył się malować obrazy olejne u Antoine’a Bourdelle’a. W tym czasie młody artysta fascynował się sztuką sumeryjską, egipską i posągami z Wyspy Wielkanocnej. Tworzył kopie dzieł z tych stron. Wykonywal wówczas też portrety i autoportrety, które bliskie były sztuce kubizmu. W latach 30 tworzył także martwe natury, które naznaczone były surealistyczną tajemniczością i oniryzmem. Po eksperymentach z różnymi formami szuki powrócił do tworzenia opartego na żywym modelu, używając farby olejne. Artysta spędził całą drugą wojnę światową mieszkając w Genewie. Nie przestawał rzeźbić i rysować. Gdy po wojnie opuszczał Genewę, dzięki małych rozmiarach jego rzeźb, był w stanie je zabrać ze soba w pudełkach. Po powrocie do Paryża tworzył dalsze surrealistyczne wizje, które przedstawiały wydłużone postaci kobiet i mężczyzn.

Dłuta i pędzle.

Najważniejszą rzeczą dla każdego artysty są jego dzieła oraz narzędzia pracy, które oferują każdy sklep plastyczny. W przypadku rzeźbiarza najistotniejsze są dłuta. To za ich pomocą tworzy swoje prace. Dlatego tak ważną sprawą jest właściwy wybór narzędzi pracy. Zależnie od materiału, na którym pracuje, rzeźbiarz wybiera odpowiednie dłuta. Mają one rozmaitą długość i kształt. Tak jak malarz musi mieć odpowiednie pędzle, często bardzo drogie, tak rzeźbiarz potrzebuje odpowiednich dłut do swojej pracy. Warto wybrać przedmioty dobrej jakości, ponieważ z pewnością posłużą one dłużej i będą lepiej wykonane. Zwłaszcza dłuta przeznaczone do rzeźbienia detali powinny być starannie zrobione i cechować się wytrzymałością. Niestety, zdarza się, że nawet dłuta dobrych firm tępią się czy łamią. Tego jednak nie unikniemy, a wszystko zależy od intensywności używania i odpowiedniego dbania o narzędzia. Dłuta należy regularnie czyścić. Podobnie jest z pędzlami. Po zakończeniu prac malarz musi umyć je umyć w wodzie lub terpentynie, zależnie od rodzaju użytych farb. Pędzle, tak samo jak dłuta, cechują się dużą różnorodnością i jakością wykonania. Również w tym wypadku warto postawić na jakość.

Pracownia artysty- obrazy ręcznie malowane.

Niezależnie od wykonywanego zawodu, dobrze jest mieć swoje miejsce, gdzie możemy oddać się pracy. Pisarz ma własny gabinet, gdzie w spokoju może pisać, a malarz pracownię, w której nikt mu nie przeszkadza w tworzeniu. Podobnie jest z rzeźbiarzem. Jeśli tylko mamy więc odpowiednio dużo miejsca w domu, postarajmy się przeznaczyć jedno pomieszczenie na taką pracownię. Jeśli jednak nasze warunki mieszkaniowe nie pozwalają na to, wygospodarujmy choćby niewielką przestrzeń, aby zajmować się tam swoją pracą. Możemy na przykład za pomocą parawanu wydzielić fragment pokoju. To miejsce powinno być przeznaczone tylko dla nas i dobrze, abyśmy uprzedzili domowników, by nie przekładali naszych rzeczy i narzędzi. Chodzi o to, aby pędzle, farby, różnej wielkości podobrazia czy dłuta miały swoje miejsce. Na niewielkiej przestrzeni łatwo o bałagan, więc starajmy się odkładać rzeczy tam, gdzie powinny się znaleźć. To oczywiście po zakończonej pracy, bo podczas tworzenia powinniśmy skupić się jedynie na przedmiocie naszej twórczości. Jeśli mamy własną większą pracownię, możemy sobie pozwolić na większą swobodę i mniej rygorystycznie przestrzegać porządku. Nie dopuszczajmy jednak, aby bałagan nas rozpraszał.

Co znajdziemy w teczce portfolio?

Teczka portfolio nie jest wcale wynalazkiem nowym. Obecny kształt i wygląd uzyskała co prawda całkiem niedawno, ale artyści już setki lat temu mieli swoje teczki portfolio. Przechowywali tam swoje najlepsze prace, aby nie uległy one rozproszeniu czy zagubieniu. Były to rysunki, szkice czy obrazy, które stanowiły szczególny powód do dumy dla artysty. Dzisiaj nie tylko malarze mają swoje teczki portfolio. Na przykład modelki przechowują tam swoje najbardziej udane zdjęcia z sesji, copywriterzy trzymają w nich najlepsze teksty czy slogany, a rzeźbiarze wkładają do teczek portfolio fotografie dzieł, które wyszły spod ich dłuta. Teczka jest bardzo przydatną rzeczą, pozwala bowiem odpowiednio posegregować i uporządkować prace, a w razie potrzeby pokazać je potencjalnemu nabywcy bądź osobie po prostu zainteresowanej sztuką. Teczka portfolio chroni również prace przed czynnikami zewnętrznymi takimi jak kurza, wilgoć czy wiatr. Ponieważ nie wszystkie dzieła są równe udane, a tylko te najlepsze nadają się, by schować je do teczki portfolio, sklepy plastyczne oferują inne miejsca przechowywania prac. Są to tuby rysunkowe. Trzymamy w nich prace mniej udane, ale np. mające wartość sentymentalną bądź prace, które nie są jeszcze ukończone.